Zielony status w Proxmox Backup Server to za mało. Co miesiąc przywracamy jedną z naszych produkcyjnych maszyn do izolowanego środowiska i sprawdzamy, czy naprawdę wstaje. Tak samo robimy u klientów w ramach Proxmox Care.
Weryfikacja backupu to nie to samo co udany restore. PBS ma wbudowany mechanizm verify, który sprawdza sumy kontrolne chunków w datastore, i my go oczywiście używamy. Ale verify odpowiada tylko na pytanie, czy dane na dysku backupowym są takie same, jak w momencie zapisu. Nie odpowiada na pytanie, czy z tych danych da się odtworzyć działającą maszynę, na której startują usługi i aplikacja widzi swoje dane.
Dlatego na naszej własnej infrastrukturze (8 węzłów Proxmox, na których działa hosting IQHost, plus dwa serwery Proxmox Backup Server w dwóch lokalizacjach, z ponad 100 TB przestrzeni) prowadzimy comiesięczny test przywracania. Wybieramy jedną maszynę, przywracamy ją z backupu i patrzymy, czy naprawdę wstaje. Nie w teorii, nie na podstawie logów zadania backupowego, tylko fizycznie: konsola, login, usługi, dane.
Ten wpis opisuje dokładnie, jak to robimy. Procedura jest prosta i możecie ją wdrożyć u siebie choćby w przyszłym tygodniu. Jeśli wolicie, żeby robił to ktoś za was, taki test jest częścią naszej usługi administracji i utrzymania Proxmox.
Co taki test realnie wykrywa. Przez lata prowadzenia testów restore trafiliśmy na każdą z tych sytuacji: uszkodzone backupy mimo poprawnego verify, brakujące sterowniki po zmianie sprzętu, zapomniane hasło do konsoli maszyny, która "zawsze działała", aplikacje wymagające ręcznego startu usług po restarcie oraz zależności od maszyn, których nie ma w tym samym backupie (DNS, kontroler domeny, serwer licencji). Żadnej z tych rzeczy nie widać w statusie zadania backupowego. Każdą widać w pięć minut po starcie przywróconej maszyny.
Celowo nie podajemy tu konkretnych czasów restore. Zależą od rozmiaru dysków maszyny, obciążenia storage i tego, czy PBS akurat robi garbage collection. Wynik dla naszej infrastruktury nic wam nie powie o waszej.
Ważne jest co innego: czas jest zmierzony i porównywalny między miesiącami. Jeśli restore tej samej klasy maszyny z miesiąca na miesiąc trwa coraz dłużej, to sygnał: rośnie fragmentacja datastore, storage się zapełnia, sieć backupowa jest wysycona albo maszyna urosła bardziej, niż ktokolwiek zauważył. Trend wyłapany w teście to problem rozwiązany w spokojny wtorek. Trend wyłapany podczas awarii to noc, którą wszyscy zapamiętają.
Jak zaprojektować cały łańcuch kopii, z którego takie testy się robi, opisujemy w artykule o strategii backupu 3-2-1 na Proxmox Backup Server, a szerzej o metodyce testów w tekście o testach restore i disaster recovery.
Comiesięczny testowy restore z raportem jest stałym elementem Proxmox Care, naszej usługi utrzymania. Klient co miesiąc dostaje potwierdzenie na piśmie: ta maszyna została przywrócona, wstała, dane były aktualne, całość trwała tyle. Jeśli coś nie zadziałało, naprawiamy przyczynę i test powtarzamy.
Dla firm, które mają już backup, ale nikt go nigdy nie przywracał, dobrym punktem startu jest też Proxmox Health Check: przeglądamy konfigurację klastra i backupów i wskazujemy, co wymaga uwagi, zanim zrobi to awaria. A jeśli dopiero budujecie warstwę backupu, zacznijcie od wdrożenia Proxmox Backup Server z deduplikacją i testami restore od pierwszego miesiąca.
W ramach Proxmox Care (od 2 500 zł netto miesięcznie) co miesiąc przywracamy wybraną maszynę z waszego środowiska, weryfikujemy ją i wysyłamy raport. Opowiedzcie nam, jak wygląda wasz backup, a powiemy, co byśmy sprawdzili najpierw.
Umów rozmowę o waszym środowisku